Trójmiejski miks
Gwarne, pełne ludzi uliczki Głównego Miasta w Gdańsku stały się tłem pierwszych dni jej pobytu w północnej Polsce. Autorka nie ograniczyła się jednak do podziwiania świadectw dawnej kupieckiej chwały miasta nad Motławą i śmiało ruszyła w mniej znane gościom z Niemiec zakątki Trójmiasta. Odwiedziła między innymi zagłębie knajpek na terenach postoczniowych, spacerowała po pięknym parku przy katedrze w Oliwie, zajrzała do uzdrowiskowego Sopotu i poczuła na własnej skórze młodą energię Gdyni z jej elegancką, modernistyczną architekturą. W każdym miejscu próbowała smaków współczesnej polskiej kuchni w różnych odsłonach – od restauracji w zabytkowym Dworze Uphagena, gdzie mieszkała w Gdańsku, po kosmopolityczne lokale w Gdyni.